|
Blog > Komentarze do wpisu
Co się dzieje w przedszkolu
Kosmitek nie opowiada o tym, co się dzieje w przedszkolu. O tym, że były robione stylizowane jesienne zdjęcia przez zawodowego fotografa Mama Kosmitka dowiedziała się, gdy musiała za nie zapłacić. O tym, że logopeda oglądał Kosmitka - w momecie, gdy wręczono jej karteczkę z zaproszeniem na indywidualne spotkanie w sprawie Kosmitka... Ostatnio, niejako przypadkiem, Kosmitkowi wyrwało się, że do przedszkola przyszli studenci i się z nimi bawili. Po jakimś czasie Kosmitek wydusił z siebie informację, że byli to studenci, którzy zostaną lekarzami. Co studenci medycyny robili w przedszkolu - Mama Kosmitka nie ma pojęcia. Innym razem Kosmitek idzie zamyślony i nagle stwierdza: "W pseckolu była jedna niespodzianka, o której nie mogę Ci powiedzieć". Tu Mamie Kosmitka zapaliła się czerwona lampka - jak to dziecko ma o czymś nie mówić w domu!!!! Po kilku minutach namawiania Kosmitek wyszeptał: "Bo u nas był dziś policjant w pseckolu". Mama Kosmitka zarządziła alarm czerwony! "Ale pytał o coś? Coś się stało?" - podsunęła pytania pomocnicze. "Nie! Psyjechały dwa wozy policyjne i mogliśmy je zwiedzić. Pani powiedziała, że to taka niespodzianka. A jak to możliwe, że psyjechały dwa samochody, a był tylko jeden policjant?" Umysł Kosmitka zaprzątnął problem logiczny. Długo Mama Kosmitka tłumaczyła, że chciałaby, żeby Kosmitek opowiadał o przedszkolu, że to dla niej ważne i że z takich fajnych rzeczy (policjant) chciałaby się cieszyć razem z nim. Ale czy to dotarło?
niedziela, 16 października 2011, mama_kosmitka
|
|