Blog > Komentarze do wpisu
Zupa

Tak mi się przypomniało:

Podczas ostatniej wizyty w szpitalu zaserwowano śniadanie. Kosmitek podbiegł radośnie do stołu, pochylił się nad szpitalną śniadaniową zupę mleczną i rozpłakał się w głos. Zalewając się łzami łkał: "Ja nieee lubięee zuuupy, która się ruuusza".

???????????????

Mama Kosmitka zdębiała i zajrzała Kosmitkowi do miski.

W zupie nie pływało nic, co wcześniej żyło. Była to najzwyczajniejszy ryż na mleku, który, kiedy się zamieszało go łyżką, pływał we wszystkich kierunkach. No, ruszał się, no.

 

wtorek, 18 października 2011, mama_kosmitka